miuki miły projekt 30 czerwca 2010

„miuki są silne”, to zdanie zaskoczyło mnie – to jak rozmowa o osobie nie o poduszkach!!
A jednak miuki mają swoją osobowość: uwzględniają indywidualne potrzeby, dbają o komfort, przezwyciężają stres i zmęczenie, tworzą dobrą atmosferę i wzbudzają sympatię w najbliższym otoczeniu. Mogą być wygodnym fotelem z miękko dopasowanym oparciem pod plecy, materacem do leżenia lub wielką poduszką .
Pierwsze miuki Agnieszka (autorka i właścicielka miłego projektu) uszyła z potrzeby zrobienia przyjaznych mebli dla siebie. Okazało się, że hurtownie z tkaninami, guzikami i suwakami to ocean możliwości tak inspirujący, ze zaczęła się „wielka podróż”: odkrywanie nowych materiałów i dodatków, poszukiwanie najbardziej ergonomicznych kształtów pozwalających na uszycie wygodnych PODUCH.

96
96
96
96
96
96
96

Autorka projektu dopracowała miuki w każdym szczególe: minimum szwów i wyłącznie pojedyncze, osiem kolorów do wyboru i charakterystyczny metalowy uchwyt-kółko. Ciągle eksperymentuje: zmienia zestawienia kolorów tkanin i suwaków, czasami wprowadza pojedyncze wzory- tak jak taftowa baba, ale wszystko w zgodzie z założeniami: prostota, funkcjonalność i komfort.

Dzieci uwielbiają miuki dają im poczucie swobody zarówno w zabawie jak i odpoczynku na podłodze. I co ważne dla mam, zdejmowany pokrowiec można prać w pralce, a sporą poduchę po skończonej zabawie można po prostu odwiesić na haku.

Niebawem miuki zagoszczą w stukupuku, a dzisiaj zapraszamy na stronę www.miuki.pl

Sztuka prostoty 16 czerwca 2010

"Otaczaj się najprostszymi przedmiotami. By wyzwolić swoją wyobraźnię, dawaj pierwszeństwo rzeczom wykonanym ręcznie, tradycyjnymi metodami, z wykorzystaniem wiedzy, doświadczenia i mądrości całych pokoleń rzemieślników." (Dominique Loreau: Sztuka prostoty).

Naczynia powstające na kole garncarskim Mateusza mają w sobie ukrytą moc: potrafią sprawiać przyjemność. Wyjątkowo proporcjonalne, doskonale wyważone i trwałe. Zauważyłam,że podobają się zwłaszcza osobom, które w relacjach z innymi cenią szczerość i bezpośredniość. Dla nich przedmioty, którymi się otaczają są nieinwazyjnym tłem dla prawdziwego życia.
Piękne bo proste!

96
96
96
96
96

"Dopiero kiedy używamy przedmiotu odkrywamy jego prawdziwą wartość i jakość.Nie szukaj za wszelką cenę rzeczy wyjątkowych, szukaj rzeczy wiernych, trwałych i nadających się do tego do czego zostały stworzone."(Dominique Loreau: Sztuka prostoty)

Od 16 czerwca przez kolejnych kilka tygodni CENA CERAMIKI MATEUSZA LIPIŃSKIEGO O 20% NIŻSZA
Zapraszamy http://www.stukupuku.com/designers/7

Ludowe wycinanki w metalu 2 czerwca 2010

Szukając nocnej szafki, która głównie służy do odkładania książek, trafiłam na stoliki wycinanki. Prosta forma, folkowy wzór i mocny kolor, a wszystko uformowane i wycięte w metalu. Ich autorką jest Natalia Bieńkowska, o której dywanach i pufach pisałam już wcześniej w stukupuku. Stolik wycinanka zaprojektowany był pierwotnie w rozmiarze 60 na 60cm i wysokość 30cm, czyli idealna wielkość dla stolika kawowego. Jednak oczekiwania klientów sprawiły, że stolik zaczął ewaluować nie tylko rozmiarem, ale także kolorem.
I właśnie ta różnorodność bardzo mi odpowiada! Daje swobodę tworzenia i indywidualnej aranżacji. Może służyć jako szafka nocna i do tej funkcji należało by zmniejszyć jego wymiary do np.45x45cm. A przy wymiarach 60x60x30 mebel jest wystarczająco stabilny, by na nim usiąść a nawet stanąć, co daje możliwość pomyślenia o nim jako o ewentualnym siedzisku. W kolorach mamy w zasadzie pełną dowolność, bo istnieje możliwość złożenia indywidualnego zamówienia – oczywiście trzeba pamiętać, że lakiery maja różną cenę co może mieć nieznaczny wpływ na końcową wartość mebla.

96
96
96
96

Na zdjęciach widać jak prezentuje się ten sam model w kilku propozycjach kolorystycznych, a do wyboru mamy ich kilkaset, dlatego warto wcześniej zadecydować czy ma być: w kolorze podłogi, albo mocnym akcentem koloru „wędrującego po domu”, a może powtórzeniem barwy poduszki leżącej na kanapie?

Możliwości jest wiele …tyle ile pomysłów, które powstaną w Waszych głowach!

Zdjęcia ze strony www.oodesign.eu,© 2009 OOdesign

Fotografia w domu? Tak, ale wyłącznie w dużym formacie. 25 maja 2010

Francuska marka Teo Jasmin http://www.teojasmin.com/fr/ w swoich kolekcjach zaskakuje nowymi wzorami. A temat jest poważny, bo dotyczy głównie zdjęć nadających wnętrzu niepowtarzalny charakter. Z tą różnicą, że nadrukowanych na przeróżnych akcesoriach domowych. A konkretnie na poszewkach poduszek, abażurach lamp, kubkach, tacach, fotelach, sofach,torbach i innych akcesoriach, których nie sposób wymienić. Są tu super bohaterowie z kreskówek, gwiazdy muzyki i filmu, panoramy miast… i temat z minionego roku, który mnie podoba się najbardziej: portrety. Zupełnie NIEZWYKŁE TWARZE ludzi z różnych kontynentów i kultur. Wprowadzają coś szczególnego, nieoczywistego, co można odkrywać latami.

96
96

I może jestem subiektywna -jednak te fotografie najpiękniej prezentują się w dużym formacie.
Zdjęcia mam już tak długo, że nie potrafię wskazać dokładnej strony, ale z pewnością jest to Teo Jasmin :)

Dalsze czarowanie pogody- kolekcja Pip Studio, holenderskiej firmy Eijffinger 22 maja 2010

Słońce świeci już drugi dzień!! Czarujemy dalej

Przesadziłam z poszukiwaniem koloru - od jutra malujemy jeden z pokoi;) Moja głowa rzeczywiście jest pełna kolorów i pomysłów. W tak pozytywny nastrój wprowadziły mnie wzorzyste tapety. Byłam zauroczona ich wzornictwem i cudownymi barwami -szczególnie zabawne są fototapety z ptaszkami i kolekcjami obrazków w stylowych ramkach lub wizerunkami przydrożnych ludowych kapliczek. To temat dla bardzo radosnych i pozytywnych osób, ale z pewnością trzeba mieć odwagę i trochę fantazji, aby umieścić je we wnętrzu. Są cudowne.... zwłaszcza, kiedy potraktujemy je jak obraz w dużym formacie na jednej ze ścian lub jej fragmencie.

Kolejną niebagatelną rzeczą jest fakt, że tapety Eijffinger są dostępne w Polsce.
Polecam www.glamstor.com.pl lub www.zpotrzebypiekna.com

96
96
96
96
96
96
96
96
96

Zdjęcia firmy Eijffinger ze stron dystrybutorów

"MOBILES MAKES YOUR WORLD MOVE..." 21 kwietnia 2010

Podobno MOBILE mają na nas zbawienny wpływ: redukują stres, uspokajają umysł i wyciszają emocje. Ich delikatny ruch, a raczej delikatny balans, wprowadza nowy rytm i harmonię w przestrzeni domu. Poruszane są nawet przez najmniejszy strumień powietrza, który pojawi się w pokoju. Zaczarowują domowników swym powolnym,
pełnym gracji "tańcem".
Co obrazują? W zasadzie dotykają wszystkich aspektów naszego życia: przedstawiają zwierzęta, zabawne postacie i ulubionych bohaterów z bajek. Szczególnie inspirujące są metaforycznie przedstawiane tematy abstrakcyjne:rytm, science fiction,lekki wietrzyk, a nawet symfonia Mozarta. Duże Mobile o rozmiarach dochodzących do 170cm, zawieszone np. w uczelnianej auli wyglądają jak ruchome rzeźby.
Pierwsze projekty współczesnych mobili powstały w 1954 roku, stworzone przez Christiana Flensted i jego żonę Grethę. Nadal powstają nowe projekty tworzone obecnie przez ich syna Ole i jego żonę Aase – prawda że urocze!

96
96
96
96
96
96
96
96
96

Trudno jest znaleźć trafne określenie-jedno słowo dla przestrzennych kompozycji w ciągłym ruchu. Zapraszam do zobaczenia filmu, który z pewnością będzie ważnym uzupełnieniem opowieści o Mobilach: http://www.flenstedmodern.com/videosection/index.php

Wybrane modele Mobili można zobaczyć, a pozostałe zamówić w sklepie EVERGREEN (o którym już wspominałam przy okazji OOdesign,20 lutego).
Nowością jest Mobil przedstawiający Muminki- myślę,że dzieciaki będą zachwycone, kiedy słuchając na dobranoc przygód swoich ulubionych bohaterów, będą oglądać ich poruszające się postacie w rogu pokoju.

Zdjęcia ze strony www.flensted-mobiles.com

"Minimum design – maximum effect." 9 marca 2010

Temat lamp w stukupuku pojawia się dość często i z pewnością nie przez przypadek- współcześni projektanci zaskakują nas zarówno materiałami, z jakich są wykonane, jak i niespotykanymi formami. Do takich niekonwencjonalnych artystów należy Alexandra Tsoukala „tancerka z wykształcenia, córka rzeźbiarki i architekta. Od 1992 roku w niewielkim studio w centrum Aten projektuje bardzo rzeźbiarskie i roztańczone, niepowtarzalne, pełne ekspresji lampy. Projektantka tworzy swoje świetlne dzieła sztuki z plisowanego satynowego poliestru malowniczo drapowanego na metalowych ramach. Używa mocnych wibrujących barw fuksji, pomarańczy, czerwieni i fioletu obok czystej i złamanej bieli. Wszystkie lampy wykonywane są ręcznie przez projektantkę w formie rękodzieła. Każda z nich jest więc unikatowa i niepowtarzalna, inna od pozostałych. Kształt abażuru można samodzielnie zmieniać dzięki systemowi opartemu na magnesach.”(tekst EVERGREEN, www.evergreenonline.pl)

96
96
96
96
96
96

Prawda,że są zachwycające!

Wszystkie lampy są dostępne na zamówienie w EVERGREEN, a lampę CONCHA można także zobaczyć tam na żywo.
Po więcej inspiracji zajrzyjcie na stronę www.alexandratsoukala.gr

Ludowy colorfolk 1 marca 2010

Większość z nas poszukując atrakcyjnych drobiazgów z Polski trafiła na znaczki/przypinki lub kolorowe koszulki z colorfolk. Można je wypatrzyć w sklepach i punktach promujących pamiątki obok tradycyjnego rękodzieła ludowego. Moimi faworytami są koszulki i znaczki w czerwone koniki, które w wersji tradycyjnej: wystrugane z drewna, dotychczas kupowałam w krakowskich Sukiennicach. Ale nie o tym chciałam pisać. Na stronie colorfolk znalazłam subtelne, bardzo kobiece... wieszaki. Można je komponować w kilka lub umieścić pojedynczo. Mogą być elementem, od którego zaczyna się projektować przedpokój, albo miłym dodatkiem w sypialni. Dzięki swojej funkcji stają się ciągle zmieniającym się obrazkiem, na którym zawiesimy barwne szale, torebki czy paciorkowe korale -w zależności od własnego nastroju i potrzeby chwili. Totalna rewelacja. Podobnie rzecz się ma z kolorowymi magnesami w serduszka, kwiatuszki i kolorowe kurki. W grupie tworzą wiosenną kompozycję z polskiej wsi, a od naszej już fantazji zależy jaką bajkę opowiemy naszym słuchaczom przy tej okazji.

96
96
96
96
96
96

Wszystkie przedmioty można obejrzeć i kupić na stronie www.colorfolk.pl, a przy okazji zajrzeć do zakładki AKTUALNOŚCI i na adres bloga, gdzie znajdziecie dla siebie inspirację do wakacyjnej wyprawy.

Zdjęcia © Copyright 2009 colorfolk,dziękujemy.

OOdesign. „To szeroko otwarte oczy" 20 lutego 2010

W poszukiwaniu detali, które rozświetlą nieco mój dom przed nadejściem wiosny, trafiłam na całkowicie wiosenny dywan i puf. Swoim wyglądem: grubym splotem i bajecznymi kolorami zapraszają, aby na nich usiąść i pomarzyć o słonecznych dniach… Oba zostały wydziergane ze starych pociętych w paski t-shirtów. Ich autorką jest projektantka OOdesign Natalia Bieńkowska, która określa swoje prace jako wynik „podwójnego odzysku” - pozyskanej na nowo bawełny i zapomnianej techniki naszych babć: szydełkowego tworzenia dywaników.
Ogromnym atutem tych prac są przepiękne całkowicie unikatowe zestawienia kolorystyczne. W stukupuku prezentujemy pojedyncze wzory, a kilka kolejnych niepowtarzalnych projektów, w tym turkusowy dywan- możecie obejrzeć w sklepie EVERGREEN (Warszawa ul. Tamka 49).

96
96
96
96
96
96

Dywan złożony jest z kilku sześciokątnych elementów, które można składać w siedzisko lub dowolnie rozkładać dostosowując rozmiar do aktualnych potrzeb.
Zdjęcia ze strony www.oodesign.eu,© 2009 OOdesign

Eko-mania 28 stycznia 2010

Myślenie o ekologii jest w naszym życiu coraz mocniej obecne: sortujemy, świadomie oszczędzamy, minimalizujemy zużycie. Jednak Eko Świat proponowany przez projektantów, to coś więcej: to dawanie drugiej szansy dla makulatury, plastiku i szkła. Tylko czy my jesteśmy gotowi na taką propozycję?

Myślę, że to już czas, aby wybierając przedmioty sięgać po te, które nie tylko „cieszą oko”, ale także pomagają chronić naturę. Takie właśnie są projekty Joanny Figurniak. Tworzy nowe przedmioty dając materii nową agendę na życie: błękitne lampy PET robią duże wrażenie, koncept na siedziska i żyrandol z kartonowych wytłoczek – kompletnie zaskakuje.

96
96
96
96
96
96
96

Dla mnie to zaproszenie do nowej perspektywy -„z przymrużeniem oka”; zamiast klasycznej kryształowej „Marii Teresy” – ekologiczny błękitny żyrandol PET, a w miejsce marokańskich skórzanych puf –siedzisko z kartonowych pojemników.
Przecież nie musimy być tak okropnie serio!
Jeśli wśród eko propozycji znajdziecie coś wyjątkowego dla siebie,to projekty najlepiej zamówić poprzez bezpośredni kontakt z Artystką:
www.joannafigurniak.republika.pl

CO TO NOTODO ? 21 stycznia 2010

Ciekawa kolejnych pomysłów często zaglądam na stronę www.notodo.pl. Można je nie tylko obejrzeć, ale także zamówić bezpośrednio ze strony.
Dominują tam dwa kierunki- prosty MODUO: dynamiczny, oszczędny w formie wręcz ascetyczny i drugi NOTODO: limitowane, krótkie serie mebli o nieprzewidywalnej formie. Autorami projektów są polscy architekci Rafał Grudziąż i Jacek Jaskóła.

ODP.: NOTODO- TO dla mnie pasja i swoboda tworzenia.

96
96
96
96
96
96
96
96

W marce NOTODO projektanci wprowadzili „produkty numerowane”.
Każdy taki mebel posiada unikatowy numer, a także swój certyfikat autentyczności, który otrzymuje każdy klient.
Zdjęcia www.notodo.pl -dziękujemy!

Lampy z Danii 19 stycznia 2010

Lampy pochodzą z Danii, ich projektantem i wykonawcą prototypów jest Tom Rossau.
Pierwsze modele tworzone były wyłącznie z naturalnego drewna, z czasem pojawiły się kolejne modyfikacje koloru i materiałów. Zachwycają formą zwłaszcza, że większość z modeli jest w rozmiarach co najmniej „ L”: 60cm, 100cm a nawet 145cm. Ich ogromnym atutem jest zestrojenie projektu z materiałem, z którego są wykonane.

96
96

Może ktoś wie: czy są dostępne już w Polsce? Mnie nie udało się tego ustalić.
Zdjęcia ze strony www.tomrossau.dk