nasze wakacje 11 lipca 2010

Z powodu wakacyjnego wyjazdu zatrzymujemy blog do połowy sierpnia

UDANYCH WAKACJI ŻYCZYMY WSZYSTKIM ZAGLĄDAJĄCYM DO STUKUPUKU!!!!!

PS.Tymczasem zapraszam do sklepu, który pomimo wakacji będzie nadal realizować Wasze zamówienia :)

W pierwszej osobie liczby pojedynczej: wystawa sztuki polskiej w Kłajpedzie (Litwa) 11 lipca 2010

Zawiadamiamy, że dnia 16 lipca 2010r. o godz. 18.00 w Pałacu Wystaw Centrum Komunikacji Kultur w Kłajpedzie (Litwa) nastąpi otwarcie wystawy
"W pierwszej osobie liczby pojedynczej", w której udział biorą:
Basia Bańda, Magda Bielesz, Agata i Dorota Borowe, Ola Cieślak, Aleksandra Czerniawska, Robert Maciejuk, Anna Panek, Włodzimierz Pawlak, Krystyna Piotrowska, Konrad Pustoła, Aleksander Ryszka, Małgorzata Szymankiewicz, Michał Szuszkiewicz, Tomasz Tatarczyk, Ryszard Woźniak oraz „noBrain” i „Twożywo”.
Serdecznie zapraszamy na wystawę. Będzie trwała do 16.08.2010.
Będzie to pierwsza tak duża wystawa sztuki polskiej na Litwie (pokazanych zostanie ok. 200 prac).

Wystawa stanowi część większego projektu, na który złoży się także prezentacja współczesnego litewskiego malarstwa pt. PostEwolucja. Artystów litewskich będzie pokazywało jesienią w Warszawie Kłajpedzkie Centrum Komunikacji Kultur wraz z kuratorami Ignasem Kazakevičiusem oraz Vidasem Poškusem.
Organizatorzy projektu: Centrum Komunikacji Kultur w Kłajpedzie (www.kulturpolis.lt) i WizyTUjąca GALERIA (www.tugaleria.pl)
Partner projektu: Instytut Polski w Wilnie (www.lenkukultura.lt)

Przy okazji serdecznie pozdrawiamy i życzymy udanych wakacji!
WizyTUjąca GALERIA

Komfortem po oczach 8 lipca 2010

W moje uporządkowane życie wkroczył Brus – pies mojej przyjaciółki. Właśnie jego pojawienie się uświadomiło mi po raz kolejny, jak bardzo jest ono uporządkowane, jak WIELKĄ wartością jest dla mnie komfort i wygoda.
Z zawodowego punktu widzenia jestem specjalistą od wypychania ludzi ze strefy komfortu, dodawania im sił i odwagi do wyjścia z kręgu bezpieczeństwa, w którym panuje przytulny zastój, wyjścia naprzeciw życiu i podjęcia wyzwania bycia spełnionym, zrealizowanym, szczęśliwym.
Sama – stałam się ekspertem od stawiania siebie „na krawędzi“ – w moim życiu pełno jest wyzwań, które witam z drżeniem serca, w obliczu których kiedyś – wcale nie tak dawno temu – powiedziałabym NIE. A teraz widzę wyzwanie i mówię „wow, ciekawe jak będzie głęboko?“.
Co się zatem wydarzyło, że zwierzak sieje spustoszenie w moim „pudełeczku“, że wytrącił mnie z równowagi – podrapane drzwi, nieprzespane noce, uganianie się za moim małym yorkiem, buszowanie po kuchni, przegryzanie smyczy, sikanie na iglaki, wspólne z moimi zwierzakami szczekanie – czy to jedyne powody rozedrgania.
A może Brus, jak każdy nowy element w zastałym systemie spowodował jego poruszenie, szuka miejsca i roli dla siebie, sprawdza, co jest możliwe. To zupełnie tak, jak gdyby na półce pełnej książek pojawiła się nowa pozycja, przez chwilę przykuwa całą moją uwagę, szukam dla niej dobrego miejsca – żeby pasowała tematycznie, rozmiarem a może kolorem okładki – przede wszystkim, żeby mi było wygodnie :) – wydaje mi się, że zawsze, będzie bardziej widoczna od innych, gdziekolwiek ją ustawię – wydaje mi się, że nie pasuje. Mój umysł przyzwyczaił się do wcześniejszego układu i każdą nowość wita z nieufnością. Po jakimś czasie system wchłania „nowość“, akomoduje, do tego stopnia, że wyjmując książkę z półki widzę, że czegoś brakuje.
Poruszenie w moim systemie, moim ludzko-zwierzęcym układzie rodzinnym to jest coś, co powoduje u mnie dyskomfort. Mój domowy system jawi mi się, jako misterna piramida z drewnianych patyczków a na podgryzanie jej podstawy patrzę z niepokojem i niechęcią – nawet jeśli jest to początek czegoś nowego - może nawet bardziej wygodnego :) I wiem, że przyjęcie tego dyskomfortu jak czegoś naturalnego otwiera drogę do nowego, do rozwoju, do zmiany. To tylko dyskomfort – zwykła rzecz :)
A gdzie Ty w swoim życiu przedkładasz komfort ponad wszystko inne?

Serdeczności
Magda Rodak Coach - trener rozwoju osobistego
magda@magdarodak.pl
www.alchemiazmian.pl

Śniadanie w ogrodzie? 5 lipca 2010

W ogrodzie, sadzie, na łące wszędzie tylko nie w mieszkaniu - zabawnie, stylowo i świeżo.
Dlaczego..? Dla lepszego samopoczucia i zabawy, dla zmiany przyzwyczajeń i zaskoczenia rodziny. Po prostu dla siebie- bo mamy wreszcie lato.

96
96
96
96
96
96

Te stoły same zapraszają, aby przy nich usiąść. Jak zwykle najważniejszy jest pomysł i odrobina odwagi w doborze detali, które tworzą właściwy klimat.
Zdjęcia: Jessica Claire, Jill Thomas, Sara Hicks Malone, Lisa Warninger, Toast, Adriano Bachella, Jakub Pajewski

Sezon na truskawki 2 lipca 2010

Od dzisiaj w stukupuku prawdziwy truskawkowy sezon...zresztą zobaczcie sami "wyczarowaną" przez ceramików biżuterię. Ja się już skusiłam!!

96
96
96
96
96

Szczegóły na stronie http://www.stukupuku.com/cats/6?p=2

miuki miły projekt 30 czerwca 2010

„miuki są silne”, to zdanie zaskoczyło mnie – to jak rozmowa o osobie nie o poduszkach!!
A jednak miuki mają swoją osobowość: uwzględniają indywidualne potrzeby, dbają o komfort, przezwyciężają stres i zmęczenie, tworzą dobrą atmosferę i wzbudzają sympatię w najbliższym otoczeniu. Mogą być wygodnym fotelem z miękko dopasowanym oparciem pod plecy, materacem do leżenia lub wielką poduszką .
Pierwsze miuki Agnieszka (autorka i właścicielka miłego projektu) uszyła z potrzeby zrobienia przyjaznych mebli dla siebie. Okazało się, że hurtownie z tkaninami, guzikami i suwakami to ocean możliwości tak inspirujący, ze zaczęła się „wielka podróż”: odkrywanie nowych materiałów i dodatków, poszukiwanie najbardziej ergonomicznych kształtów pozwalających na uszycie wygodnych PODUCH.

96
96
96
96
96
96
96

Autorka projektu dopracowała miuki w każdym szczególe: minimum szwów i wyłącznie pojedyncze, osiem kolorów do wyboru i charakterystyczny metalowy uchwyt-kółko. Ciągle eksperymentuje: zmienia zestawienia kolorów tkanin i suwaków, czasami wprowadza pojedyncze wzory- tak jak taftowa baba, ale wszystko w zgodzie z założeniami: prostota, funkcjonalność i komfort.

Dzieci uwielbiają miuki dają im poczucie swobody zarówno w zabawie jak i odpoczynku na podłodze. I co ważne dla mam, zdejmowany pokrowiec można prać w pralce, a sporą poduchę po skończonej zabawie można po prostu odwiesić na haku.

Niebawem miuki zagoszczą w stukupuku, a dzisiaj zapraszamy na stronę www.miuki.pl

Oj, dzieje sie: Sportowe KINO.LATO 28 czerwca 2010

Sportowe KINO.LATO to kolejna (ósma) edycja letniego kina na dziedzińcu Zamku Ujazdowskiego (ul. Jazdów 2, Warszawa) organizowanego corocznie przez KINO.LAB.

W tym roku motywem przewodnim będzie sport i współzawodnictwo – stąd sama nazwa Sportowe KINO.LATO.
Same projekcje odbywają się między czwartkiem a sobotą/niedzielą w lipcu i sierpniu. Godzina rozpoczęcia seansów jest ruchoma - choć zawsze jest to po zachodzie słońca - więc np. w lipcu - 22.00, a w sierpniu - 21.30.
Na program festiwalu składają się filmy skupiające się wokół najpopularniejszych dyscyplin – m.in. PIŁKA NOŻNA (w programie m.in. „Football Factory”, reż. Nick Love, Wielka Brytania 2004; „Podkręć jak Beckham”, reż. Gurinder Chadha, Niemcy/USA/Wlk. Bryt. 2002), BOKS (m.in. „Wściekły byk” reż. Martin Scorsese, USA 1980; „Piękny bokser”, reż. Ekachai Uekrongtham, Tajlandia 2003) czy LEKKOATLETYKA („Samotność długodystansowca”, reż. Tony Richardson, Wielka Brytania 1962).

96

SZCZEGÓŁOWY PROGRAM DOSTĘPNY NA STRONIE:http://www.kinolab.art.pl/program.php

Snorklowanie na Koh Ngai 28 czerwca 2010

Maska, rurka, płetwy to wszystko, co jest potrzebne do snorklowania. Aha niektórzy potrzebują też kostiumu kąpielowego
– był dla mnie tak oczywisty, że nawet nie pomyślałam o nim na początku.
Dla mnie to nie wszystko. Za każdym razem kiedy snorkluję robię to z kimś... najlepiej z kimś komu ufam,
kto jest w wodzie bardziej pewny swoich umiejętności i odważniejszy niż ja; z kimś, kto swoją odwagą rzuca wyzwanie mojej – w tej sytuacji to zazwyczaj „mójmąż“ :-).
Kto zachęca, ale nie cięgnie na siłę, żeby pokazać kolorowe rybki na skraju rafy – z tym już jest różnie :-).

96

Czasem, tylko dryfuję po powierzchni wody widząc zarysy rafy i śmigające kształty ryb i czegoś bliżej nieokreślonego. Czasami biorę głęboki wdech, sprężam moje - nienawykłe do nurkowania i skłonne bardziej do unoszenia się na powierzchni wody - ciało i... daję nura. Na początku nic się nie zmienia, obraz pozostaje ten sam, a ja jestem zaabsorbowana walką z moim chcącym-na-powierzchnię ciałem wzbudzając radość u współ-nurkujących.
Kiedy już wpłynę pod wodę a płetwy nadają mojemu zanurzeniu przyśpieszenia – z ogólnej szarości, w której widzę tylko zarysy „czegoś“ -najczęściej wyobraźnia podpowiada „czegoś groźnego i niebezpiecznego“ - zaczynają wyłaniać się konkretne kształty, misterne i kolorowe, nagle zauważam mnóstwo kolorowych stworzeń wokół.
Reaguję zachwytem i... strachem – przed nieznanym. Potrzebuję chwilę, żeby przywyknąć do tego widoku i móc się nim cieszyć. I kiedy już sprawia mi to prawdziwą przyjemność – nagły ból w uszach, brak oddechu – wygania mnie na powierzchnię... I cała sekwencja powtarza się... I znowu... i jeszcze...

Będąc pod wodą, patrząc jak z mętnej, szarej, pełnej jakichś drobin i wzbudzającej niepokój wody, zaczyna wyłaniać się misterna, kolorowa i pełna życia rafa – przemknęła mi przez głowę myśl, że tak jest też w coachingu. Jako Klienci – przygotowujemy się do „snorklowania“ w świadomość, wybieramy coacha, on pomaga nam wybrać „sprzęt“ a potem z niepokojem zanużamy się - wspierani i świadomi wyzwań rzucanych przez coacha - w szarą otchłań naszych emocji i myśli, żeby odkrywać piękno tam obecne...

To było na tej wyspie: http://www.kohngaiislandguide.com/

Serdeczności
Magda Rodak Coach - trener rozwoju osobistego
magda@magdarodak.pl
www.alchemiazmian.pl

Dzień Ojca jest tylko jeden raz w roku! 23 czerwca 2010

Bywa, że znalezienie prezentu- niespodzianki dla Taty graniczy z cudem ;) Sama obserwuję od kilku godzin moje dzieci , które prześmigują się w coraz bardziej ekstremalnych pomysłach (bardzo jestem ciekawa co to w końcu będzie).

A może genialny pomysł, który znalazłam przypadkiem na jednej ze stron - okaże się w Waszym przypadku najbardziej trafionym rozwiązaniem!?
„Pamiętacie wszystkie te małe bryłki mądrości , którymi Tata uszczęśliwiał nas na przestrzeni lat?
("Wyłącz światło!" Przestań prowadzić jak maniak! "Wyjdź grać na zewnątrz !" itp., itd., itp.)

Wszystkie są przez nas tak samo znienawidzone... A czy zauważyliście, że są takie same jak wskazówki zalecana przez twórców nowego ruchu zielonych? (………)
A może pomiń prezent i powiedz Tacie, że miał rację.
Powiedz mu, że zawsze ma rację. Powiedz mu, że ma jej coraz więcej każdego dnia.
(Po prostu zrób to. Dzień Ojca jest tylko jeden raz w roku.)
Dan Shapley

Cały tekst na stronie: http://www.thedailygreen.com/environmental-news/latest/fathers-day-stingy-dad-47052908#ixzz0rZJvO1A0

Najsłodsza niespodzianka 22 czerwca 2010

Może już znacie tę stronę i słodkie słowa, jakie można dzięki niej wysłać do bliskich osób –a zwłaszcza do TATY, bo to już jutro 23 czerwca !!
Jeśli jeszcze nie wpadliście na inny pomysł, a od rodzinnego domu dzielą Was kilometry, to z pewnością będzie to najsłodsza niespodzianka jaką Tata otrzyma tego dnia.

96

„Chocotelegram to nowy, unikalny sposób na przekazanie Twoich słów - opakowanych na różne sposoby: od barwnego pudełka po gustowną drewnianą skrzyneczkę. Twoja wiadomość może pomieścić od 7 do 60 znaków. Litery i symbole wykonane są z pysznej mlecznej czekolady. Najwyższej jakości czekolada pochodzi tylko z renomowanych źródeł!" www.chocolissimo.pl

Informacji i szczegółów szukajcie na stronie: http://chocolissimo.pl/do/chocotelegram?gclid=CICT1dCcs6ICFcIUzAodV0ad6g

Z "różnicami" życie jest ciekawsze 21 czerwca 2010

Tym razem zapraszam na inspirujący wykład wyjaśniający odwieczną tajemnicę odmienności kobiet i mężczyzn - nareszcie zrozumiałam dlaczego pytanie
"o czym myślisz kochanie" jest totalnie bezcelowe ;)
http://www.youtube.com/watch?v=aZBhyPiyeOs

Targi dizajnu nietypowego 20 czerwca, w godzinach: 12:00-18:00 18 czerwca 2010

„Cuda Wianki” to Targi Dizajnu Nietypowego organizowane cyklicznie w Cafe Melon przy ul. Inżynierskiej 1 na warszawskiej Pradze. Tym razem skorzystają one z gościny KNOT-a i nietypowo odbędą się na samym środku Pola Mokotowskiego, w centrum lewobrzeżnej Warszawy.

Na kiermaszu do nabycia wyroby home made typu biżuteria alternatywna, galanteria, mini-malarstwo, ozdoby kobiecego ciała czy ciuchy. Biorą w nim udział również wytwórcy nietypowych torebek, zaskakujących t-shirtów oraz ceramicznych drobiazgów.

Profil targów kobiecy, przednia atmosfera, ceny „do negocjacji” a egzemplarze pojedyncze. www.knotland.net

96